Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pocztówkowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pocztówkowo. Pokaż wszystkie posty

Gabon [pocztówkowo]

4 sie 2017

Powiększanie swojej pocztówkowej kolekcji ograniczyłam już jakiś czas temu, ale nadal od czasu do czasu czymś się wymieniam lub po prostu poluję na kartki z miejsc, których jeszcze nie mam. Tym razem znów udało mi się zmniejszyć braki na mojej afrykańskiej liście, ponieważ dotarła do mnie pocztówka z Gabonu. Kartka ponownie dotarła do mnie od Moniki, która od ponad roku samotnie podróżuje po Afryce. Co prawda wolałabym jakiś widoczek, kogoś w tradycyjnym stroju, ostatecznie jakiegoś zwierzaka, ale przedstawiony na zdjęciu owoc zdecydowanie z Gabonem i Afryką się kojarzy.
Iboga, bo to jego owoc uwieczniono na pocztówce, znany również jako eboga lub tabernanthe iboga to żywozielony krzew z rodziny toinowatych. I to nie byle jaki krzew, bo skórka jego korzenia zawiera ibogainę - alkaloid, który w wielu krajach na świecie (w tym w Polsce) znajduje się na liście substancji zakazanych. Iboga odgrywa dużą rolą w wielu afrykańskich kultach, jest sakramentem i magiczną rośliną kapłanów. Charakteryzuje się silnym działaniem psychodelicznym, podkreślanym przez specjalne rytuały. Korzeń uchodzi za jeden z najsilniejszych afrodyzjaków oraz używany jest gdzieniegdzie do leczenia uzależnień. Roślina bywa także kojarzona ze śmiercią - podobno jej główny alkaloid powstaje samoczynnie w mózgu człowieka w momencie śmierci, powodując znane z wielu relacji wizje świetlistego tunelu.

Raczej nie chciałabym poznać działania tej substancji na własnej skórze, ale trzeba przyznać, że brzmi to wszystko fascynująco i idealnie wpisuje się w tę magiczną i nieznaną odsłonę Afryki. A czy wy macie jakieś pocztówki z Gabonu? A może słyszeliście już o ibodze?

Vanuatu [pocztówkowo]

28 cze 2017

Republika Vanuatu (bislama: Ripablik blong Vanuatu) to państwo w Oceanii, położone na 83 wyspach Nowych Hebrydów  z których 65 jest zamieszkanych. Położone jest ok. 800 km na północny zachód od Fidżi i na północny wschód od Nowej Kaledonii. Słowem, z naszej perspektywy - gdzieś na końcu świata.
Na zdjęciu natomiast widać Mount Yasur, uważany za jeden z najbardziej aktywnych wulkanόw na świecie, położony w południowo-wschodniej części wyspy Tanna. Erupcje strombolijskie i wulkaniczne towarzyszą mu niemal bez przerwy od momentu zaobserwowania wybuchu w 1774 roku przez kapitana Jamesa Cooka!
Stratowulkan posiada niewysoki piroklastyczny stożek z prawie okrągłym, szerokim na 400 metrów kraterem. Jest aktywny od wiekόw, wybucha często nawet od 10 do 20 razy w ciągu godziny, ale jego erupcje są zazwyczaj bezpieczne do bliskiej obserwacji. Mount Yasur wznosi się na wysokość 361 m n.p.m., w wyniku czego nazywany jest najprzystępniejszym aktywnym wulkanem na świecie. Między innymi z tego powodu powstała tutaj jedyna na świecie Poczta Wulkaniczna (Volcano Post) - w okolicy można zaopatrzyć się w dedykowane pocztówki i znaczki a nieopodal krateru postawiona została skrzynka pocztowa. To zresztą nie pierwszy tak oryginalny pomysł wanuackiej poczty - Podwodna Poczta to również ich dzieło!

Sama kartka przywędrowała do mnie od ekipy Gdzie Bądź, tym samym uzupełniając moją kolekcję o kolejny kraj. Nie jest to może miejsce, do którego wybrałabym się w pierwszej, drugiej czy nawet trzeciej kolejności, ale nie mogę mu odmówić urody, pomysłowości i przede wszystkim egzotyczności. Pewnie nigdy tam osobiście nie trafię więc kartka stamtąd cieszy mnie tym bardziej. A jak wam się podoba pomysł Poczty Wulkanicznej?

Holandia - Amsterdam [pocztówkowo]

16 cze 2017

O mieście pisałam już nie raz, dlatego tym razem będzie krótko. Amsterdam położony jest nad rzeką Amstel, IJ i 160 kanałami  – trzy największe w kształcie półksiężyców usytuowane niemalże równolegle do siebie to Herengracht (położony najbliżej centrum), Keizersgracht i Prinsengracht. Łączą się z nimi promieniście mniejsze kanały tworząc sieć wodną dzielącą miasto na liczne wyspy, dlatego Amsterdam nazywany jest często Wenecją Północy. 
Popularnym sposobem zwiedzania, prócz wypożyczenia rowerów, jest poznawanie go z perspektywy wody właśnie - w mieście można wypożyczyć rowery wodne, łódki albo po prostu wsiąść na jedną z wielu łodzi turystycznych.

Jeśli wszystko poszło dobrze i nic się nie wydarzyło to właśnie jestem całkiem niedaleko Amsterdamu, bo w zachodnich Niemczech. Planem jest również wizyta tam, ale co z tego wyjdzie - zobaczymy. Na pewno prędzej czy później jakaś relacja z tego wypadu się pojawi :)

Zambia [pocztówkowo]

5 cze 2017

Po bardzo długiej nieobecności witam was ponownie, kochani! Tym razem przestój na blogu spowodowany był moją operacją i dochodzeniem po niej do siebie. Wszystko jednak jest już w jak najlepszym porządku, chwilami już prawie zapominam, że w ogóle mam to za sobą, ale przede wszystkim - wracam tutaj ze zdwojonymi siłami, chęciami i planami. I mam nadzieję, że tym razem już nic nie przeszkodzi mi w powrocie do tutejszej regularności i odwiedzin waszych blogów :)

Na dobry początek - prezentuję wam pocztówkę z nowego dla mnie kraju, Zambii. Otrzymałam ją od Moniki, która od ponad roku podróżuje samotnie po Afryce. Sama Zambia, nazywana kiedyś Rodezją Północną, to państwo w południowej Afryce bez dostępu do morza. Nazwa kraju pochodzi od Zambezi – głównej rzeki kraju.
Świat zwierząt jest typowy dla obszarów sawannowych. Występują tam duże zwierzęta stadne, takie jak bawoły czy zebry, oraz mniejsi przedstawiciele ssaków, takich jak np. hieny. W Zambii występują także duże koty, m.in. lew, którego można zobaczyć powyżej. Nad rzekami bytują hipopotamy i krokodyle; występuje tu także wiele gatunków ptaków, zwłaszcza w lasach, które cechuje różnorodność gatunkowa małp, żyjących na drzewach.

Na odwrocie pocztówki - niestety bez znaczka, jedynie ze stempelkiem - Monika napisała mi masajskie przysłowie: milo iglum erangi, co oznacza "nie idź zbierać owoców kiedy czas na taniec". Piękne w swojej prostocie.

Niemcy - Fryburg Bryzgowijski [pocztówkowo]

6 kwi 2017

Fryburg Bryzgowijski (niem. Freiburg im Breisgau, alem. Friburg) to miasto na prawach powiatu w południowo-zachodniej części Niemiec, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia.
Miasto leży na zachodnich stokach Schwarzwaldu, nad rzeką Dreisam (dopływ Renu), w pobliżu granicy z Francją i Szwajcarią. Blisko stąd do znanych Bazylei, Colmar czy Strasburga.
Głównym zabytkiem miasta jest katedra Najświętszej Marii Panny (Unserer Lieben Frau) z początku XIII wieku uznawana za arcydzieło budownictwa gotyckiego, z romańskim transeptem, 116-metrowa wieża z kamiennym, ośmiobocznym, całkowicie ażurowym hełmem maswerkowym, ale na uwagę zasługują też gotyckie kościoły św. Marcina (St. Martin), św. Michała (St. Michael), ratusz, oraz domy i pałace z XVI i XVII wieku. Tu na zdjęciu kamienice nad jednym z tamtejszych kanałów, które bardzo przypominają mi te widziane w Colmar właśnie.

Pocztówka przywędrowała do mnie od Kingi, u której zresztą możecie przeczytać nieco więcej na temat tego miasta. Jeśli zaś o mnie chodzi to od miesiąca jestem chora i przez większość czasu umieram. Wszystkie moje plany dotyczące odwiedzin u was oraz aktualizacji bloga wzięły więc oczywiście w łeb - trzy notki podróżnicze leżą rozgrzebane i czekają aż przestanę kaszleć, kichać i zastanawiać się jak się właściwie nazywam. Póki co muszą wam zatem wystarczyć mniej wymagające myślenia posty pocztówkowe. Powoli jednak wracam do świata żywych i mam nadzieję, że zdążę do was jeszcze zajrzeć i wrzucić coś do siebie przed moją planowaną wizytą w szpitalu, która szykuje mi się, jak to w naszych polskich warunkach bywa, nie-wiadomo-do-końca-kiedy. Tym samym muszę się wstrzymać z jakimikolwiek planami podróżnymi... Nawet nie wiecie jakie to ciężkie :)

Mołdawia - Sobór Narodzenia Pańskiego [pocztówkowo]

24 sty 2017

Sobór Narodzenia Pańskiego w Kiszyniowie (mołd. Catedrala Naşterea Domnului) to główna prawosławna świątynia Mołdawii znajdująca się w jej stolicy Kiszyniowie.
Świątynia została zbudowana w latach 1830–1836, według projektu architekta Avraama Melnikova w stylu klasycystycznym. 
Obok kościoła znajdowała się także dzwonnica, która została jednak wysadzona w 1962 roku przez komunistów a sam sobór zamieniono na salę wystawową. W 1996 roku dzwonnicę odbudowano a świątyni przywrócono funkcje sakralne.
Obecnie posiada rangę katedry Mołdawskiego Kościoła Prawosławnego, autonomicznej części Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.

Kartkę otrzymałam od niezawodnego Romanka, który w swoich podróżach na wschód zawsze o mnie pamięta. Całe szczęście, bo dzięki niemu moja kolekcja kartek z mniej turystycznych miejsc stale rośnie.
A wy macie osoby, do których kartki  wysyłacie zawsze, bez względu na okoliczności?

Islandia - Reykjavik [pocztówkowo]

9 sty 2017


Reykjavík to stolica oraz największe miasto Islandii, położone w jej zachodniej części nad Zatoką Faxa, najbardziej wysunięta na północ stolica świata. Nad Reykjavíkiem w odległości 10 km góruje masyw Esja.
Miasto zamieszkuje około 120 tys. osób, a cały region stołeczny Höfuðborgarsvæðið liczy około 190 tys. mieszkańców, czyli ponad 3/5 mieszkańców kraju!
W miejscu dzisiejszej stolicy Islandii powstała najstarsza, założona z myślą o stałym osadnictwie, osada na wyspie. Założył ją w 874 roku norweski wiking Ingólfur Arnarson, którego pomnik góruje na jednym ze wzgórków miasta u wybrzeży oceanu. Nazwał to miejsce Reykjavík, co po islandzku znaczy dymiąca zatoka, od znajdujących się tu gorących źródeł i gejzerów. Osada rozwijała się później dzięki założonemu w pobliżu w 1226 roku klasztorowi augustiańskiemu. W połowie XVIII wieku lokalny przedsiębiorca próbował rozwinąć drobny handel i przemysł, by przełamać duński monopol handlowy.
18 sierpnia 1786, liczącej 167 mieszkańców osadzie przyznano prawa miejskie. Wkrótce miasto zostało siedzibą protestanckiego biskupa Islandii, a także islandzkiego parlamentu Althing. Od tej pory Reykjavík ciągle rozwija swój potencjał ludnościowy - w XX wieku zwiększył liczbę mieszkańców blisko 10-krotnie. Warto na pewno wspomnieć, iż  1911 założono tu pierwszy w Islandii uniwersytet - Háskóli Íslands (Uniwersytet Islandzki) a w 2000 Reykjavík był jednym z dziewięciu Europejskich Miast Kultury.

Jak pewnie część z was wie, w listopadzie ubiegłego roku miałam okazję spędzić w Reykjaviku kilka dni, dzięki czemu mogłam odhaczyć ze swojej listy kolejne państwo i kolejną stolicę. Relacja na blogu z pewnością prędzej czy później na blogu się pojawi, ale i bez tego mogę was powiedzieć, że to naprawdę unikalne miejsce. Również dlatego, że gdy ty chodzisz uliczkami miasta w zimowej kurtce, grubej czapce, szaliku i rękawiczkach to niektórzy Islandczycy... chodzą w krótkich spodenkach :)

Francja - Saint Tropez [pocztówkowo]

27 paź 2016

Saint-Tropez to miejscowość letniskowa licząca niespełna 6000 mieszkańców, położona na południu Francji w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże. Nazwa kurortu pochodzi od św. Torpesa, chrześcijańskiego męczennika żyjącego za czasów Nerona, którego ciało znaleziono w zatoce.
Jest to jedna z najpopularniejszych miejscowości francuskich, którą rozsławiły przede wszystkim „I Bóg stworzył kobietę” z Brigitte Bardot oraz seria przygód francuskich żandarmów z Saint Tropez z Louis de Funès w roli głównej.
Saint-Tropez to małe, ale urokliwe miasteczko, które tworzą stare kamieniczki. Niezwykłą atrakcją dla turystów są wąskie uliczki z kolorowymi kamieniczkami a także niewielki malowniczy port, który w okresie letnim zamienia się w duży port turystyczny do którego przypływają największe na Lazurowym Wybrzeżu jachty znanych i bogatych ludzi. Każdego lata miasteczko przyciąga nie tylko gwiazdy światowego formatu, ale również liczących na sensacyjne historię paparazzi.
Zdjęcie, które możecie zobaczyć na pocztówce zostało natomiast zrobione ze wzgórza z cytadelą górującego nad miastem. Możemy tam zobaczyć muzeum morskie poświęcone historii i morskich tradycji miasteczka Saint-Tropez.

W Saint Tropez miałam okazję być w tym roku podczas moich wakacji i muszę przyznać, że w rzeczywistości widok prezentuje się tak samo imponująco jak na kartce.Planowałyśmy z przyjaciółką spędzić tam tylko kilka godzin i ruszyć dalej, ale okazało się, że cały dzień upłynął nam tylko tam i zdecydowanie nie był to zmarnowany czas.
Tymczasem wróciłam do was z nowymi siłami, nowymi pomysłami i na powrót pełna energii. Mam w planach nadrobić czym prędzej zaległości u was, jak również na powrót zacząć regularnie aktualizować bloga. Także... stay tuned, kochani, bo stęskniłam się za wami ;)

Francja - Alzacja [pocztówkowo]

29 sie 2016

Alzacja (fr. Alsace, niem.Elsass, al.Elsàss) to kraina historyczna w regionie administracyjnymAlzacja-Szampania-Ardeny-Lotaryngia we Francji, położona w północno-wschodniej części kraju. Graniczy od północy i wschodu z Niemcami, od południa ze Szwajcarią i regionem Franche-Comté, a od zachodu z Lotaryngią.
Położony jest na równinie nadrzecznej, ograniczonej od wschodu Renem, a od zachodu masywemWogezów. Do głównej doliny schodzą z zachodu na wschód doliny mniejszych dopływów Renu. Znajdują się tu rozległe tereny leśne, głównie w Wogezach oraz na północy departamenty Bas-Rhin (lasy Haguenau).
Alzacja, zajmująca powierzchnię 8280 km², do stycznia 2016 była najmniejszym regionem administracyjnym Francji metropolitalnej. Jednocześnie należy do najgęściej zaludnionych – na 1 km² przypada średnio 217 osób. Przez wieki Alzacja była strategicznym punktem na drodze wielkich armii i kupieckich karawan, dlatego też często przechodziła z rąk do rąk. Zażarte boje toczyli o nią przez wieki Niemcy z Francuzami i te dwie kultury przenikają się tu na każdym kroku. Niemieckie wpływy czuć w nazewnictwie, w zbiorach muzeów, w architekturze czy wreszcie kuchni.Niemieckie ślady można znaleźć także w języku - znacząca część ludności alzackiej posługuje się płynnie miejscowym językiem – alzackim – który jest dialektem języka niemieckiego z pewnymi zapożyczeniami z francuskiego. Przez długi czas był on językiem rodzimym dla większości Alzatczyków.
 Francja nigdy mnie jakoś szczególnie nie pociągała, ale Alzacja zawsze wydawała mi się jednym z najbardziej malowniczych rejonów tego kraju, który chciałabym odwiedzić. Namiastkę pobytu tam miałam na początku tego roku kiedy w trakcie pobytu w Szwajcarii udało mi się wyskoczyć na jeden dzień do Colmar. Relację z tej wycieczki możecie przeczytać tutaj. A czy wy byliście kiedyś w Alzacji albo chcielibyście ją odwiedzić? A może uważacie, że zupełnie inne francuskie tereny są godne uwagi?

Słowenia - Koper [pocztówkowo]

18 sie 2016



Koper jest największym miastem słoweńskiego wybrzeża, stolicą Istrii oraz jedynym portem handlowym Słowenii. Stare centrum miasta położone jest na dawnej wyspie, która została sztucznie połączona z lądem przed drugą wojną światową.
Życie współczesnego miasta tętni na dziewiętnastu rynkach i placach, przepływa wąskimi ulicami. Z zabytkowych murów największej słoweńskiej katedry, pozostałości antycznych murów obronnych czy fasad gotyckich i renesansowych budowli, odczytać można wiele wieków historii Kopru.
Jednym z najważniejszych obiektów jest gotycko – renesansowa Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z XV wieku. Jej fasada jest wyraźnie podzielona na dwie kondygnację:  dolną -  gotycką i powstałą wiek później górną – renesansową. Jeszcze większą rozpiętość stylów prezentuje Pałac Pretorów. Powstała w gotyku budowla posiada późniejsze elementy renesansowe i barokowe. Była ona siedzibą Wielkiej Rady i sądu apelacyjnego. Wenecki gotyk reprezentuje loggia miejska. Pod jej arkadami już od XIX wieku funkcjonuje kawiarnia Loggia.

Byliście kiedyś nad słoweńskim wybrzeżem? A może nawet w samym Koprze? Ja do tej pory ten kawałek Słowenii omijałam, ale patrząc na pocztówki, które przychodzą do mnie z tego rejonu stwierdzam, że przy następnej okazji trzeba zdecydowanie nadrobić to niedopatrzenie :)

Armenia - Klasztor Noravank [pocztówkowo]

19 lip 2016

Klasztor Noravank należy do najważniejszych zabytkowych monastyrów Armenii, jest również uważany za najpiękniejszy w całym kraju. Kompleks, położony na końcu długiej malowniczej doliny rzeki Arpa, otoczony jest fortyfikacjami pochodzącymi z XVII i XVIII wieku. 
Noravank to trzy kościoły, w tym jeden w stanie ruiny. Na przełomie XIII i XIV wieku zbudowane zostały kościoły dedykowane Astnavatsin (ormiańska nazwa Matki Bożej) oraz świętemu Karapetowi (ormiańska nazwa odnosząca się do Jana Chrzciciela). Do kościoła Karapet od południa przylegają ruiny V-wiecznej bazyliki. 
Szczególnie imponująco przedstawia się forma architektoniczna kościoła Astnavatzin, który możecie zobaczyć na pocztówce. Budowla składa się dwóch kondygnacji - na pierwszej znajduje się mauzoleum poświęcone rodzinie księcia Burtela Orbeliana, natomiast na drugiej, do której prowadzą wąskie i strome schody po obu stronach wejścia, umiejscowiony jest sam kościół. Na samym szczycie wznosi się kopuła wsparta na rotundzie o dwunastu kolumnach. Budowla charakteryzuje się niezwykle bogatymi dekoracjami rzeźbiarskimi autorstwa słynnego ormiańskiego architekta i artysty Momika.

Kochani, przepraszam, że przez tyle czasu się nie odzywałam, nie pisałam ani nie odwiedzałam waszych blogów. Niestety życie ma to do siebie, że lubi zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie - tak też się stało w moim przypadku. Życie obróciło mi się o 180 stopni i dopiero teraz powoli, powolutku wracam na prostą, czego przejawem jest również powrót na bloga. Mam nadzieję, że również zaczniecie tu zaglądać a ja wkrótce nadrobię zaległości (o ile to w ogóle po takim czasie możliwe) u was.

PS. Zmieniłam adres więc gdyby ktoś przypadkiem byłby zainteresowany - dajcie znać!

Japonia - Zamek Himeji [pocztówkowo]

10 maj 2016

Zamek Himeji (jap. 姫路城 Himeji-jō) to japoński zamek, znajdujący się w centrum miasta Himeji, około 50 km na zachód od Kobe. Został zbudowany na dwóch wzgórzach - Himeyama oraz Sagiyama. Jest to jedna z najstarszych, istniejących do dziś budowli Japonii, nic więc dziwnego, że został nie tylko wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, ale także wraz z zamkami Matsumoto, Inuyama oraz Hikone posiada status Skarbu Narodowego Japonii.
Zamek Himeji znany jest również jako Hakuro-jō lub Shirasagi-jō (Zamek Białej Czapli) ze względu na zewnętrzne wykończenie białym tynkiem gipsowym.
Himeji jest przykładem typowego japońskiego zamku, zawierającego wiele obronnych i architektonicznych elementów kojarzonych z japońskimi zamkami. Wysokie fundamenty, białe ściany i rozmieszczenie budynków wewnątrz kompleksu są typowymi elementami każdego japońskiego zamku.
Jednym z najważniejszych elementów obronnych zamku (i prawdopodobnie najsłynniejszym) jest skomplikowany labirynt ścieżek wiodących do głównej warowni. Bramy, wewnętrzne i zewnętrzne mury zamkowego kompleksu są tak zorganizowane, aby atakujący był zmuszony poruszać się wokół zamku, napotykając po drodze wiele ślepych zaułków. Pozwalało to obserwować i ostrzeliwać intruzów z wnętrza warowni strzałami, muszkietami, kamieniami i gorącym piaskiem. Himeji jednak nigdy nie był zdobywany, więc system nie został sprawdzony. Zamek nigdy nie został też zniszczony przez trzęsienia ziemi, ani w czasie walk, nawet w czasie II wojny światowej. Zachował przez to swój oryginalny kształt przez 400 lat!

Wiosna wreszcie śmiało wkroczyła do Trójmiasta więc i na blogu pojawia się wiosenna kartka z kwitnącymi drzewami sakury na pierwszym planie. Czy u was również zrobiło się tak wiosennie? I jak wam się podoba kartka? Choć Japonia mnie jakoś niespecjalnie interesuje to z wielką chęcią zobaczyłabym ten zamek. Aż trudno uwierzyć, że ma 400 lat!

Słowacja - Bardejów-Zdrój [pocztówkowo]

6 maj 2016

Chociaż Słowacja jest jednym z naszych sąsiadów to kartki stamtąd otrzymuję bardzo rzadko. Tę powyżej otrzymałam od mojej korespondencyjnej koleżanki Basi z jej krótkiej wyprawy w tamte rejony.
Pocztówka przedstawia Bardejów-Zdrój (słow. Bardejovské Kúpele; węg. Bártfafürdő, niem. Bad Bartfeld), uzdrowisko na Słowacji, w powiecie Bardejów, które jest usytuowane u podnóża masywu Magury.
Pierwsza wzmianka o bardejowskich źródłach pochodzi z 1247 r. Z roku 1505 mamy natomiast informację, że za kąpiel w źródłach pobierane były opłaty, co może świadczyć o tym, iż istniały tam już wówczas jakieś urządzenia kąpielowe. W XVIII wieku uzdrowisko posiadało już łazienki kąpielowe z metalowymi wannami i było odwiedzane prawie przez cały rok. Najczęstszymi gośćmi - oprócz bardejowskich mieszczan - była polska i węgierska szlachta.
Uzdrowisko znane jest z tego, że odwiedzali je wysoko urodzeni goście. Przebywał w nim austriacki cesarz Józef II, kurowała się córka cesarza Austrii Franciszka II, Maria Ludwika, późniejsza druga żona cesarza Napoleona Bonaparte a w 1821 zatrzymał się tu na kurację rosyjski car Aleksander I.
Obecnie uzdrowisko posiada 2 źródła wód mineralnych stale dostępne w parku zdrojowym oraz dalszych 8 źródeł, wykorzystywanych w zespole leczniczo-balneologicznym i w ogólnodostępnej pijalni wód mineralnych. Leczy się tu głównie choroby przewodu pokarmowego i przemiany materii. W uzdrowisku znajduje się obecnie 29 budynków sanatoryjnych, 2 ogólnodostępne hotele oraz szereg budowli zaplecza kulturalnego. Funkcjonują dwa baseny kąpielowe i korty tenisowe. Wśród budowli znajduje się słynny kiedyś Hotel Astoria. Na terenie uzdrowiska znajdują się także Šarišské Múzeum (muzeum krajoznawcze) i Muzeum Architektury Ludowej.

Czy byliście kiedyś w Bardejowie? A może w jakimś polskim uzdrowisku? Ja uwielbiam tego typu miejsca za ich unikalny charakter i atmosferę oraz... ze względu na te wszystkie wody, których większość ludzi nie znosi. Ja mogłabym takie pić litrami :)
Nie wiem jak u was, ale mój maj zaczął się bardzo intensywnie. Wpierw majówka w rozjazdach (Poznań, Wolsztyn, Warszawa, Wrocław) a teraz tonę w papierzyskach w pracy. I to tak, że dosłownie nie wiem w co ręce włożyć i w efekcie po powrocie do domu nie mam siły i energii na nic. Myślałam, że uraczę was na dniach postem z mojej wycieczki do Colmar, ale pewnie będziecie musieli jeszcze chwilę na niego poczekać, tym bardziej, że mój domowy laptop zaczął odmawiać jakiejkolwiek współpracy. Ale co się odwlecze... ;)

Surinam [pocztówkowo]

27 kwi 2016

Surinam (nid. Suriname, Republika Surinamu – Republiek Suriname) jest najmniejszym państwem Ameryki Południowej (pomijając Gujanę Francuską, która jest terytorium należącym do Francji). 
Tereny dzisiejszego Surinamu były zasiedlane przez Holendrów już w końcu XVI wieku, w 1667 w traktacie pokojowym kończącym II wojnę angielsko-holenderską Surinam został uznany za posiadłość holenderską. Od 1814 był holenderską kolonią a w 1954 terytorium to stało się pełnoprawną częścią Niderlandów, na prawach autonomii i z własną administracją. Niepodległość od Holandii Surinam uzyskał dopiero w 1975 - co ciekawe wszyscy mieszkańcy nowego państwa zachowali holenderskie obywatelstwo, czego efektem była masowa emigracja do Europy w następnych latach (szacuje się, że Surinam opuściła wówczas jedna trzecia wszystkich mieszkańców).
Surinam leży w północno-wschodniej części Ameryki Południowej, nad Oceanem Atlantyckim. Kraj te cechuje się równikowym klimatem, gęstą siecią rzek i bujnymi lasami tropikalnymi.  Sieć rzeczna jest gęsta i charakteryzuje się dużą zasobnością w wody, co jest typowe dla wilgotnego klimatu. Rzeki na południu kraju mają duży potencjał hydroenergetyczny ze względu na liczne bystrza, progi i wodospady, których w tym regionie jest bardzo dużo. Surinam należy do zlewiska Oceanu Atlantyckiego i wszystkie rzeki kraju płyną z południa na północ.
Do największych rzek należy Corantijn, która jest rzeką graniczną z Gujaną o długości około 700 km a z Gujaną Francuską granicę wyznacza Maroijne  o długości 750 km. Na rzece Suriname zbudowano dwie zapory i hydroelektrownie.

Nowy kraj do kolekcji na blogu, bo sama kartka dotarła do mnie już dobrych kilka lat temu, ale - jak wiele innych -zapodziała się w czeluściach biurka i pocztówkowych pudeł. Zamorskie kolonie czy tereny zawsze wydawały mi się fascynującymi miejscami - niby część znanego dobrze europejskiego kraju, ale jednak zupełnie inna - z innym klimatem, inną kulturą, innymi ludźmi. Nie wiedziałam, że w Surinamie Hindusi stanowią aż 31% mieszkańców, którzy zostali tu sprowadzeni jako tania siła robocza w czasach, gdy była to jeszcze holenderska własność. Lecieć na drugi koniec świata do miejsca, które teoretycznie wciąż jest częścią własnego kraju... fascynujące. Szkoda, że Polska nie dorobiła się chociaż tego Madagaskaru jako zamorskiej kolonii :)

Niemcy - Berchtesgaden [pocztówkowo]

12 kwi 2016

Kościół św. Bartłomieja (St. Bartholomä) to katolicki kościół pielgrzymkowy w okręgu Berchtesgadener Land, który nosi imię apostoła Bartłomieja, patrona alpejskich rolników i mleczarzy. Kościół leży na zachodnim wybrzeżu Jeziora Królewskiego, na półwyspie Hirschau. Można dostać się do niego tylko statkiem lub po długiej wędrówce przez otaczające góry. 
Pałac i kościół pielgrzymkowy zostały założone przez proboszcza Berchtesgaden w 1134 roku. W 1697 roku kościół został rozbudowany w stylu barokowym - powstała podłoga na wzór katedry salzburskiej, dwie cebulaste kopuły i czerwony dach. W kościele zobaczyć można piękne stiukowe detale wykonane przez salzburskiego mistrza Józefa Schmidta oraz chór z trzema apsydami.
Po przyłączeniu Berchtesgaden do Bawarii w1810 roku pałac stał się lożą myśliwską bawarskich monarchów. Od epoki romantyzmu do dzisiaj ten znany na świecie kościół pielgrzymkowy jest źródłem inspiracji licznych malarzy krajobrazowych. Coroczna pielgrzymka do kościoła św. Bartłomieja odbywa się w sobotę po 24 sierpnia, począwszy od austriackiej miejscowości Maria Alm poprzez Alpy Berchtesgadeńskie.

Pocztówkę dostałam od mojej mamy i jest to jedna z nielicznych kartek od niej, która została wysłana - zazwyczaj moja mama odmawia wypisywania twierdząc, że nie ma pomysłu co mogłaby umieścić na rewersie. Tym razem jednak udało jej się znaleźć wenę, co wcale mnie nie dziwi kiedy patrzę na ten przecudowny widok. Na kartce wygląda wręcz bajkowo więc na żywo musi być wręcz zapierający dech w piersiach. Bardzo, bardzo, bardzo chciałabym się wybrać w to miejsce, ale znając moje życie zanim ja się zbiorę to moja mama już się przeniesie gdzieś indziej ;) 
A jak wam podoba się to miejsce?

Wenezuela - Caracas [pocztówkowo]

23 mar 2016

Caracas (oficjalnie Santiago de León de Caracas) to miasto w Wenezueli oraz stolica tego kraju. Miasto zostało założone w 1567 przez odkrywcę hiszpańskiego, Diego de Losadę. W 1810 Caracas stanowiło pierwotny ośrodek buntowników Simóna Bolívara przeciw władzy hiszpańskiej. W 1821 stolicą wyzwolonej spod hiszpańskiej jurysdykcji Wenezueli stało się Caracas.
Położone na północy kraju, 11 km od wybrzeża Morza Karaibskiego, w Dystrykcie Stołecznym. Miasto cechuje policentryczny układ urbanistyczny - zabudowa rozciąga się wzdłuż głównej doliny oraz dolin bocznych od strony południowej. W zachodniej części znajduje się historyczne centrum zbudowane na planie szachownicy z wieloma zabytkami architektury kolonialnej oraz niskimi domami w stylu kolonialnym, częściowo zmodernizowanymi, które sąsiadują z nowoczesną, wysoką zabudową. W otoczeniu rozciągają się dzielnice mieszkaniowe, reprezentacyjne i handlowo-usługowe, z wysokimi biurowcami oraz dzielnice willowe. Na stokach okolicznych gór i w wąwozach istnieją dzielnice nędzy, tzw. ranchitos. Pasmo Kordyliery Nadbrzeżnej, oddzielające miasto od morza, stanowi utworzony w 1958 roku Park Narodowy El Ávila.
Caracas to największe wenezuelskie miasto żaków i profesorów, skupionych wokół 11 uniwersytetów, kilku akademii i innych szkół wyższych. Zarówno oni, jak i turyści oraz zwykli mieszkańcy metropolii mogą korzystać z licznych teatrów, sal koncertowych, galerii i wielu muzeów. Na zdjęciu można zobaczyć jedno z nich - Muzeum Nauki.

Co ciekawe... kartka szła do mnie równiutkie 7 miesięcy. Umówiłam się na tę wymianę jeszcze w lecie, swoją kartkę wysłałam, przez jakiś czas czekałam na swoją, aż w końcu o niej zapomniałam uznając, że zostałam oszukana. Możecie więc sobie wyobrazić jakie było moje zaskoczenie kiedy znalazłam ją w swoje skrzynce i do tego ze stemplem wskazującym, że została wysłana w lipcu! A ponieważ to moja pierwsza kartka z Wenezueli to tym bardziej się cieszę, że mimo wszystko do mnie dotarła!
Przepraszam was również za ciszę na blogu i brak odwiedzin u was, ale ostatnio dopadło mnie chyba jakieś przesilenie zimowo-wiosenne i nijak nie mogę się zebrać, żeby zająć się blogowymi sprawami. Obiecuję jednak poprawę!

Grecja - Patmos [pocztówkowo]

4 mar 2016

Klasztor św. Jana Teologa na Patmos to prawosławny klasztor leżący na greckiej wyspie Patmos, w miejscu w którym, jak się sądzi, Jan Ewangelista miał wizje spisane w księdze Apokalipsy. Miejsce jest czczone zarówno przez wyznawców prawosławia jak i katolików.
Klasztor zbudowany został w 1088 oraz został silnie ufortyfikowany ze względu na piratów oraz Turków seldżuckich. Mimo to w 1208 wyspę zdobyła Wenecja. Po upadku Konstantynopola około stu rodzin osiedliło się na Patmos. Na początku XVI w. kontrolę nad wyspą przechwycili Turcy.
Jest jednym z nielicznych miejsc w Grecji zachowanych w niemal nienaruszonym stanie od XII wieku. W 1999 wciągnięty został przez UNESCO na listę światowego dziedzictwa. Zdjęcie przedstawia wejście do jaskini, w której miał mieszkać Jan Teolog.

Kartka nie jest najpiękniejsza, ale to moja pierwsza kartka przedstawiająca ten obiekt UNESCO. Najbardziej jednak boli mnie, że przybito pieczątkę greckiej poczty na przedzie kartki... Toż to zbrodnia! A poza tym tęsknię za takim błękitnym niebem jak na pocztówce. Wiosno, przyjdź wreszcie!

Reunion [pocztówkowo]

1 mar 2016

Reunion jest departamentem zamorskim Francji, leżącym w archipelagu Maskarenów, na wyspie Reunion i niewielkich wyspach, m.in.: Bassas da India, Juan de Nova, Europa, na Oceanie Indyjskim, około 800 km na wschód od Madagaskaru. 
Reunion jest wyspą pochodzenia wulkanicznego, zbudowaną ze skał wulkanicznych i wylewnych. Na wyspie znajdują się dwa masywy wulkaniczne zwieńczone wulkanami. Są nimi: wulkan Piton des Neiges, który jest wulkanem wygasłym, leżącym w zachodniej części wyspy i wulkan Piton de la Fournaise o wysokości 2 631 m n.p.m.. Piton de la Fournaise jest wulkanem bardzo aktywnym, gdzie ostatnia epuracja miała miejsce na początku 2010 roku. Oba masywy wulkaniczne są połączone płaskowyżem Plaine-des-Cafres, które wysokości nad poziom morza sięgają 1 600 m. Wyspa jest wybitnie górzysta, gdzie tereny nizinne ograniczają się do wybrzeża.

Kartkę udało mi się zdobyć w ubiegłym roku i z jednej strony niesamowicie się z niej cieszę, bo jest jedną z perełek w mojej kolekcji a z drugiej jestem nieco rozczarowana, ponieważ otrzymałam ją czystą a do tego z pieczątką zamiast znaczka. Niemniej jednak należy jej się miejsce na blogu więc oto i jest. Z wielką, grubą białą ramką, która niestety zlewa się z tłem mojego bloga.
A tak poza tym wróciłam właśnie z mojego krótkiego wypadu do Szwajcarii i Francji i muszę przyznać, że wizyta we Francji sprawiła, że mam ochotę ten kraj poznać nieco lepiej. Do tej pory raczej Francję pomijałam w swoich wojażach - byłam jedynie w Marsylii i Aix-en-Provence, gdzie prawie połamałam sobie rękę i dotychczas mi to wystarczało, ponieważ alergicznie wręcz reaguję na ten język. Aż do teraz... ech ;)

Polska - Zwierzyniec [pocztówkowo]

22 lut 2016

Browar w Zwierzyńcu został założony w ramach Ordynacji Zamojskiej przez Stanisława Kostkę Zamoyskiego na początku XIX wieku. Pierwsze budynki, do których należały parterowy zakład piwowarski, piwnice, magazyny, bednarnia i wozownia zbudowano w latach 1805-1806 w miejscu dawnej rezydencji Zamoyskich. Za uruchomienie produkcji piwa odpowiadał szkocki piwowar John McDonald, dzięki czemu w latach 1806-1810 warzono w nim piwo angielskie typu porterowego.
W okresie I wojny światowej zakład został zniszczony i na krótko zaprzestał działalności. Wznowił ją po 1922 roku. W okresie międzywojennym rodzina Zamoyskich podjęła się promocji browaru i dystrybucji produkowanego w nim piwa na terenie całej Polski. W tym celu między innymi w 1929 roku Maurycy Zamoyski zlecił malarzowi Wojciechowi Kossakowi wykonanie projektu plakatu reklamowego przedstawiającego żołnierza i opatrzony hasłem: Pijcie piwo browaru. Zwierzyniec nad Wieprzem Ordynacji Zamoyskiej. Reprodukcję plakatu można zobaczyć na powyższej pocztówce.
Po II wojnie światowej i likwidacji ordynacji browar został znacjonalizowany. Początkowo funkcjonował pod zarządem spółdzielni rolniczej Samopomoc Chłopska w Zwierzyńcu. W 1950 roku przeszedł w posiadanie Zwierzynieckich Zakładów Piwowarsko-Słodowniczych, które miały browary w Zwierzyńcu i Zamościu oraz hurtownie piwa w Zamościu i Biłgoraju. W 1970 roku browar w Zwierzyńcu i jego filie zostały połączone z Zakładami Piwowarskimi w Lublinie, pod których zarządem był do początku lat 90. XX wieku.
Aktualnie właścicielem zakładu jest Skarb Państwa a dzierżawcą Perła - Browary Lubelskie. Jednocześnie od kilkunastu lat starania o odzyskanie browaru w Zwierzyńcu prowadzi rodzina Zamoyskich.

Na ciężki początek tygodnia - pocztówka, dzięki której myśli zdecydowanie wybiegają już w stronę weekendu :) Zazwyczaj nie przepadam za pocztówkami tematycznymi, ale retro reklamy należą do nielicznych wyjątków, które z przyjemnością goszczę w swoich zbiorach. A ta reklama tym bardziej jest dla mnie szczególna, że została wysłana przez moją przyjaciółkę, gdy już wyprowadziłam się z Lubelszczyzny a piwo zwierzynieckie w naszych młodzieńczych studenckich czasach  było częstym towarzyszem naszych spotkań. A poza tym lubię piwo, szczególnie z małych lokalnych browarów rzemieślniczych o oryginalnych smakach (kto pił piwo czosnkowe?). Niestety będąc na diecie musiałam je odstawić więc chociaż na ładne reklamy tego trunku popatrzę :) A czy wy lubicie piwo czy raczej wolicie inne alkohole? A może nie lubicie alkoholu w ogóle?

Saint Lucia [pocztówkowo]

18 lut 2016

Saint Lucia jest niewielkim państwem wyspiarskim leżącym w Ameryce Środkowej, które wschodzi w skład Małych Antyli. Należąca do Wysp Zawietrznych Saint Lucia cechuje się wyżynno-górzystym krajobrazem i tropikalnym klimatem. Wyspa została odkryta przez Krzysztofa Kolumba w 1502 roku.
Państwo to składa się z jednej wyspy, która należy do jednostki fizycznogeograficznej zwanej śródziemnomorzem amerykańskim. Saint Lucia cechuje się rozwiniętą linią brzegową, gdzie w ląd wdzierają się liczne i niewielkie zatoki. Największą zatoką jest Zatoka Choc i Zatoka Gros Islet Bay w północno-zachodniej części wyspy, oraz Zatoka Savannas w południowo-wschodniej części wyspy. Najbardziej wysunięty na północ przylądek to Przylądek Point, a na południu leży Przylądek Moule á Chique. Wybrzeże niemal na całej długości jest skaliste, w wielu miejscach występują klify. W niektórych miejscach góry schodzą wprost do morza.
Podstawą gospodarki państwa jest turystyka, generująca 80% PKB. W 2009 na Saint Lucia przybyło 98 685 turystów z USA, 28 563 z Kanady, 8 619 z Europy oraz 64 424 z innych krajów czy obszarów.

Kartka przyszła do mnie już kilka lat temu, ale dopiero dzisiaj nadszedł czas na jej publikację, bo byłam święcie przekonana, że już to zrobiłam. Kartka sama w sobie nie jest może najpiękniejsza, ale zdecydowanie pobudza wyobraźnię i sprawia, że chciałoby się dotrzeć do tego - egzotycznego z naszej perspektywy - miejsca. Szczególnie gdy za oknem ciągle deszcz, śnieg i wiatr... Czy u was pogoda też nie może się zdecydować jaka aktualnie jest pora roku?




SZABLON BY: PANNA VEJJS.