Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty

Skopje - monumentalizm w pigułce

29 lis 2017

Do Skopje po raz pierwszy trafiłam w 2011 roku i wówczas moim pierwszym skojarzeniem z tym miastem był "plac budowy". Sześć lat później nadarzyła się okazja, aby zobaczyć jak stolica Macedonii wygląda w tej nowej odsłonie. Tym razem pierwszym określeniem, które przyszło mi do głowy było "monumentalnie". Miasto zachwyca i przytłacza jak mało które, a już na pewno w tym rejonie. Skopje robi wrażenie, to fakt. Obok Skopje nie da się przejść obojętnie, to też fakt. Chcecie dowiedzieć się dlaczego? Zapraszam was zatem na krótką wycieczkę po tym mieście!

Niemcy - Fryburg Bryzgowijski [pocztówkowo]

6 kwi 2017

Fryburg Bryzgowijski (niem. Freiburg im Breisgau, alem. Friburg) to miasto na prawach powiatu w południowo-zachodniej części Niemiec, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia.
Miasto leży na zachodnich stokach Schwarzwaldu, nad rzeką Dreisam (dopływ Renu), w pobliżu granicy z Francją i Szwajcarią. Blisko stąd do znanych Bazylei, Colmar czy Strasburga.
Głównym zabytkiem miasta jest katedra Najświętszej Marii Panny (Unserer Lieben Frau) z początku XIII wieku uznawana za arcydzieło budownictwa gotyckiego, z romańskim transeptem, 116-metrowa wieża z kamiennym, ośmiobocznym, całkowicie ażurowym hełmem maswerkowym, ale na uwagę zasługują też gotyckie kościoły św. Marcina (St. Martin), św. Michała (St. Michael), ratusz, oraz domy i pałace z XVI i XVII wieku. Tu na zdjęciu kamienice nad jednym z tamtejszych kanałów, które bardzo przypominają mi te widziane w Colmar właśnie.

Pocztówka przywędrowała do mnie od Kingi, u której zresztą możecie przeczytać nieco więcej na temat tego miasta. Jeśli zaś o mnie chodzi to od miesiąca jestem chora i przez większość czasu umieram. Wszystkie moje plany dotyczące odwiedzin u was oraz aktualizacji bloga wzięły więc oczywiście w łeb - trzy notki podróżnicze leżą rozgrzebane i czekają aż przestanę kaszleć, kichać i zastanawiać się jak się właściwie nazywam. Póki co muszą wam zatem wystarczyć mniej wymagające myślenia posty pocztówkowe. Powoli jednak wracam do świata żywych i mam nadzieję, że zdążę do was jeszcze zajrzeć i wrzucić coś do siebie przed moją planowaną wizytą w szpitalu, która szykuje mi się, jak to w naszych polskich warunkach bywa, nie-wiadomo-do-końca-kiedy. Tym samym muszę się wstrzymać z jakimikolwiek planami podróżnymi... Nawet nie wiecie jakie to ciężkie :)

Islandia - Reykjavik [pocztówkowo]

9 sty 2017


Reykjavík to stolica oraz największe miasto Islandii, położone w jej zachodniej części nad Zatoką Faxa, najbardziej wysunięta na północ stolica świata. Nad Reykjavíkiem w odległości 10 km góruje masyw Esja.
Miasto zamieszkuje około 120 tys. osób, a cały region stołeczny Höfuðborgarsvæðið liczy około 190 tys. mieszkańców, czyli ponad 3/5 mieszkańców kraju!
W miejscu dzisiejszej stolicy Islandii powstała najstarsza, założona z myślą o stałym osadnictwie, osada na wyspie. Założył ją w 874 roku norweski wiking Ingólfur Arnarson, którego pomnik góruje na jednym ze wzgórków miasta u wybrzeży oceanu. Nazwał to miejsce Reykjavík, co po islandzku znaczy dymiąca zatoka, od znajdujących się tu gorących źródeł i gejzerów. Osada rozwijała się później dzięki założonemu w pobliżu w 1226 roku klasztorowi augustiańskiemu. W połowie XVIII wieku lokalny przedsiębiorca próbował rozwinąć drobny handel i przemysł, by przełamać duński monopol handlowy.
18 sierpnia 1786, liczącej 167 mieszkańców osadzie przyznano prawa miejskie. Wkrótce miasto zostało siedzibą protestanckiego biskupa Islandii, a także islandzkiego parlamentu Althing. Od tej pory Reykjavík ciągle rozwija swój potencjał ludnościowy - w XX wieku zwiększył liczbę mieszkańców blisko 10-krotnie. Warto na pewno wspomnieć, iż  1911 założono tu pierwszy w Islandii uniwersytet - Háskóli Íslands (Uniwersytet Islandzki) a w 2000 Reykjavík był jednym z dziewięciu Europejskich Miast Kultury.

Jak pewnie część z was wie, w listopadzie ubiegłego roku miałam okazję spędzić w Reykjaviku kilka dni, dzięki czemu mogłam odhaczyć ze swojej listy kolejne państwo i kolejną stolicę. Relacja na blogu z pewnością prędzej czy później na blogu się pojawi, ale i bez tego mogę was powiedzieć, że to naprawdę unikalne miejsce. Również dlatego, że gdy ty chodzisz uliczkami miasta w zimowej kurtce, grubej czapce, szaliku i rękawiczkach to niektórzy Islandczycy... chodzą w krótkich spodenkach :)

Francja - Saint Tropez [pocztówkowo]

27 paź 2016

Saint-Tropez to miejscowość letniskowa licząca niespełna 6000 mieszkańców, położona na południu Francji w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże. Nazwa kurortu pochodzi od św. Torpesa, chrześcijańskiego męczennika żyjącego za czasów Nerona, którego ciało znaleziono w zatoce.
Jest to jedna z najpopularniejszych miejscowości francuskich, którą rozsławiły przede wszystkim „I Bóg stworzył kobietę” z Brigitte Bardot oraz seria przygód francuskich żandarmów z Saint Tropez z Louis de Funès w roli głównej.
Saint-Tropez to małe, ale urokliwe miasteczko, które tworzą stare kamieniczki. Niezwykłą atrakcją dla turystów są wąskie uliczki z kolorowymi kamieniczkami a także niewielki malowniczy port, który w okresie letnim zamienia się w duży port turystyczny do którego przypływają największe na Lazurowym Wybrzeżu jachty znanych i bogatych ludzi. Każdego lata miasteczko przyciąga nie tylko gwiazdy światowego formatu, ale również liczących na sensacyjne historię paparazzi.
Zdjęcie, które możecie zobaczyć na pocztówce zostało natomiast zrobione ze wzgórza z cytadelą górującego nad miastem. Możemy tam zobaczyć muzeum morskie poświęcone historii i morskich tradycji miasteczka Saint-Tropez.

W Saint Tropez miałam okazję być w tym roku podczas moich wakacji i muszę przyznać, że w rzeczywistości widok prezentuje się tak samo imponująco jak na kartce.Planowałyśmy z przyjaciółką spędzić tam tylko kilka godzin i ruszyć dalej, ale okazało się, że cały dzień upłynął nam tylko tam i zdecydowanie nie był to zmarnowany czas.
Tymczasem wróciłam do was z nowymi siłami, nowymi pomysłami i na powrót pełna energii. Mam w planach nadrobić czym prędzej zaległości u was, jak również na powrót zacząć regularnie aktualizować bloga. Także... stay tuned, kochani, bo stęskniłam się za wami ;)

Francja - Alzacja [pocztówkowo]

29 sie 2016

Alzacja (fr. Alsace, niem.Elsass, al.Elsàss) to kraina historyczna w regionie administracyjnymAlzacja-Szampania-Ardeny-Lotaryngia we Francji, położona w północno-wschodniej części kraju. Graniczy od północy i wschodu z Niemcami, od południa ze Szwajcarią i regionem Franche-Comté, a od zachodu z Lotaryngią.
Położony jest na równinie nadrzecznej, ograniczonej od wschodu Renem, a od zachodu masywemWogezów. Do głównej doliny schodzą z zachodu na wschód doliny mniejszych dopływów Renu. Znajdują się tu rozległe tereny leśne, głównie w Wogezach oraz na północy departamenty Bas-Rhin (lasy Haguenau).
Alzacja, zajmująca powierzchnię 8280 km², do stycznia 2016 była najmniejszym regionem administracyjnym Francji metropolitalnej. Jednocześnie należy do najgęściej zaludnionych – na 1 km² przypada średnio 217 osób. Przez wieki Alzacja była strategicznym punktem na drodze wielkich armii i kupieckich karawan, dlatego też często przechodziła z rąk do rąk. Zażarte boje toczyli o nią przez wieki Niemcy z Francuzami i te dwie kultury przenikają się tu na każdym kroku. Niemieckie wpływy czuć w nazewnictwie, w zbiorach muzeów, w architekturze czy wreszcie kuchni.Niemieckie ślady można znaleźć także w języku - znacząca część ludności alzackiej posługuje się płynnie miejscowym językiem – alzackim – który jest dialektem języka niemieckiego z pewnymi zapożyczeniami z francuskiego. Przez długi czas był on językiem rodzimym dla większości Alzatczyków.
 Francja nigdy mnie jakoś szczególnie nie pociągała, ale Alzacja zawsze wydawała mi się jednym z najbardziej malowniczych rejonów tego kraju, który chciałabym odwiedzić. Namiastkę pobytu tam miałam na początku tego roku kiedy w trakcie pobytu w Szwajcarii udało mi się wyskoczyć na jeden dzień do Colmar. Relację z tej wycieczki możecie przeczytać tutaj. A czy wy byliście kiedyś w Alzacji albo chcielibyście ją odwiedzić? A może uważacie, że zupełnie inne francuskie tereny są godne uwagi?

Słowenia - Koper [pocztówkowo]

18 sie 2016



Koper jest największym miastem słoweńskiego wybrzeża, stolicą Istrii oraz jedynym portem handlowym Słowenii. Stare centrum miasta położone jest na dawnej wyspie, która została sztucznie połączona z lądem przed drugą wojną światową.
Życie współczesnego miasta tętni na dziewiętnastu rynkach i placach, przepływa wąskimi ulicami. Z zabytkowych murów największej słoweńskiej katedry, pozostałości antycznych murów obronnych czy fasad gotyckich i renesansowych budowli, odczytać można wiele wieków historii Kopru.
Jednym z najważniejszych obiektów jest gotycko – renesansowa Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z XV wieku. Jej fasada jest wyraźnie podzielona na dwie kondygnację:  dolną -  gotycką i powstałą wiek później górną – renesansową. Jeszcze większą rozpiętość stylów prezentuje Pałac Pretorów. Powstała w gotyku budowla posiada późniejsze elementy renesansowe i barokowe. Była ona siedzibą Wielkiej Rady i sądu apelacyjnego. Wenecki gotyk reprezentuje loggia miejska. Pod jej arkadami już od XIX wieku funkcjonuje kawiarnia Loggia.

Byliście kiedyś nad słoweńskim wybrzeżem? A może nawet w samym Koprze? Ja do tej pory ten kawałek Słowenii omijałam, ale patrząc na pocztówki, które przychodzą do mnie z tego rejonu stwierdzam, że przy następnej okazji trzeba zdecydowanie nadrobić to niedopatrzenie :)

Słowacja - Bardejów-Zdrój [pocztówkowo]

6 maj 2016

Chociaż Słowacja jest jednym z naszych sąsiadów to kartki stamtąd otrzymuję bardzo rzadko. Tę powyżej otrzymałam od mojej korespondencyjnej koleżanki Basi z jej krótkiej wyprawy w tamte rejony.
Pocztówka przedstawia Bardejów-Zdrój (słow. Bardejovské Kúpele; węg. Bártfafürdő, niem. Bad Bartfeld), uzdrowisko na Słowacji, w powiecie Bardejów, które jest usytuowane u podnóża masywu Magury.
Pierwsza wzmianka o bardejowskich źródłach pochodzi z 1247 r. Z roku 1505 mamy natomiast informację, że za kąpiel w źródłach pobierane były opłaty, co może świadczyć o tym, iż istniały tam już wówczas jakieś urządzenia kąpielowe. W XVIII wieku uzdrowisko posiadało już łazienki kąpielowe z metalowymi wannami i było odwiedzane prawie przez cały rok. Najczęstszymi gośćmi - oprócz bardejowskich mieszczan - była polska i węgierska szlachta.
Uzdrowisko znane jest z tego, że odwiedzali je wysoko urodzeni goście. Przebywał w nim austriacki cesarz Józef II, kurowała się córka cesarza Austrii Franciszka II, Maria Ludwika, późniejsza druga żona cesarza Napoleona Bonaparte a w 1821 zatrzymał się tu na kurację rosyjski car Aleksander I.
Obecnie uzdrowisko posiada 2 źródła wód mineralnych stale dostępne w parku zdrojowym oraz dalszych 8 źródeł, wykorzystywanych w zespole leczniczo-balneologicznym i w ogólnodostępnej pijalni wód mineralnych. Leczy się tu głównie choroby przewodu pokarmowego i przemiany materii. W uzdrowisku znajduje się obecnie 29 budynków sanatoryjnych, 2 ogólnodostępne hotele oraz szereg budowli zaplecza kulturalnego. Funkcjonują dwa baseny kąpielowe i korty tenisowe. Wśród budowli znajduje się słynny kiedyś Hotel Astoria. Na terenie uzdrowiska znajdują się także Šarišské Múzeum (muzeum krajoznawcze) i Muzeum Architektury Ludowej.

Czy byliście kiedyś w Bardejowie? A może w jakimś polskim uzdrowisku? Ja uwielbiam tego typu miejsca za ich unikalny charakter i atmosferę oraz... ze względu na te wszystkie wody, których większość ludzi nie znosi. Ja mogłabym takie pić litrami :)
Nie wiem jak u was, ale mój maj zaczął się bardzo intensywnie. Wpierw majówka w rozjazdach (Poznań, Wolsztyn, Warszawa, Wrocław) a teraz tonę w papierzyskach w pracy. I to tak, że dosłownie nie wiem w co ręce włożyć i w efekcie po powrocie do domu nie mam siły i energii na nic. Myślałam, że uraczę was na dniach postem z mojej wycieczki do Colmar, ale pewnie będziecie musieli jeszcze chwilę na niego poczekać, tym bardziej, że mój domowy laptop zaczął odmawiać jakiejkolwiek współpracy. Ale co się odwlecze... ;)

Niemcy - Berchtesgaden [pocztówkowo]

12 kwi 2016

Kościół św. Bartłomieja (St. Bartholomä) to katolicki kościół pielgrzymkowy w okręgu Berchtesgadener Land, który nosi imię apostoła Bartłomieja, patrona alpejskich rolników i mleczarzy. Kościół leży na zachodnim wybrzeżu Jeziora Królewskiego, na półwyspie Hirschau. Można dostać się do niego tylko statkiem lub po długiej wędrówce przez otaczające góry. 
Pałac i kościół pielgrzymkowy zostały założone przez proboszcza Berchtesgaden w 1134 roku. W 1697 roku kościół został rozbudowany w stylu barokowym - powstała podłoga na wzór katedry salzburskiej, dwie cebulaste kopuły i czerwony dach. W kościele zobaczyć można piękne stiukowe detale wykonane przez salzburskiego mistrza Józefa Schmidta oraz chór z trzema apsydami.
Po przyłączeniu Berchtesgaden do Bawarii w1810 roku pałac stał się lożą myśliwską bawarskich monarchów. Od epoki romantyzmu do dzisiaj ten znany na świecie kościół pielgrzymkowy jest źródłem inspiracji licznych malarzy krajobrazowych. Coroczna pielgrzymka do kościoła św. Bartłomieja odbywa się w sobotę po 24 sierpnia, począwszy od austriackiej miejscowości Maria Alm poprzez Alpy Berchtesgadeńskie.

Pocztówkę dostałam od mojej mamy i jest to jedna z nielicznych kartek od niej, która została wysłana - zazwyczaj moja mama odmawia wypisywania twierdząc, że nie ma pomysłu co mogłaby umieścić na rewersie. Tym razem jednak udało jej się znaleźć wenę, co wcale mnie nie dziwi kiedy patrzę na ten przecudowny widok. Na kartce wygląda wręcz bajkowo więc na żywo musi być wręcz zapierający dech w piersiach. Bardzo, bardzo, bardzo chciałabym się wybrać w to miejsce, ale znając moje życie zanim ja się zbiorę to moja mama już się przeniesie gdzieś indziej ;) 
A jak wam podoba się to miejsce?

Grecja - Patmos [pocztówkowo]

4 mar 2016

Klasztor św. Jana Teologa na Patmos to prawosławny klasztor leżący na greckiej wyspie Patmos, w miejscu w którym, jak się sądzi, Jan Ewangelista miał wizje spisane w księdze Apokalipsy. Miejsce jest czczone zarówno przez wyznawców prawosławia jak i katolików.
Klasztor zbudowany został w 1088 oraz został silnie ufortyfikowany ze względu na piratów oraz Turków seldżuckich. Mimo to w 1208 wyspę zdobyła Wenecja. Po upadku Konstantynopola około stu rodzin osiedliło się na Patmos. Na początku XVI w. kontrolę nad wyspą przechwycili Turcy.
Jest jednym z nielicznych miejsc w Grecji zachowanych w niemal nienaruszonym stanie od XII wieku. W 1999 wciągnięty został przez UNESCO na listę światowego dziedzictwa. Zdjęcie przedstawia wejście do jaskini, w której miał mieszkać Jan Teolog.

Kartka nie jest najpiękniejsza, ale to moja pierwsza kartka przedstawiająca ten obiekt UNESCO. Najbardziej jednak boli mnie, że przybito pieczątkę greckiej poczty na przedzie kartki... Toż to zbrodnia! A poza tym tęsknię za takim błękitnym niebem jak na pocztówce. Wiosno, przyjdź wreszcie!

Paryż Wschodu czyli z wizytą w Pradze

11 paź 2015

Praga była moim marzeniem od dawna, wynikało to nie tylko z uwielbienia do czeskiego piwa, języka i kinematografii, ale również z licznych opowieści i relacji osób mniej lub bardziej znajomych, które to miasto już odwiedziły. Zawsze jednak coś stawało na przeszkodzie, aby wyjechać do tego tak nieodległego miasta (szczególnie nieodległego gdy mieszkałam w Katowicach). Okazja nadarzyła się dopiero jesienią ubiegłego roku podczas tzw. długiego weekendu listopadowego. Głównym celem wyjazdu była Szklarska Poręba i zdobywanie Szrenicy, ale w wyniku kompromisu udało mi się również namówić Szymona na szybki wypad do naszych południowych sąsiadów.

Karlskrona w jeden dzień

15 wrz 2015

Któregoś lipcowego popołudnia spacerując po Parku Rady Europy razem z rodziną mojego Szymona natknęliśmy się na stoisko Steny Line, które oferowało swoje wycieczki i rejsy w wyjątkowo promocyjnych cenach pod warunkiem rezerwacji tego dnia. Promy do Szwecji obserwowałam od dawna, ale ceny zawsze mnie zniechęcały a groupony, mimo że atrakcyjne cenowo, zawsze pojawiały się w terminach gdy byłam bez grosza. Bez większego zastanowienia więc ruszyłam w tamtą stronę i... okazało się to strzałem w dziesiątkę. Za podróż promem pod koniec sierpnia w dwie strony z Gdyni do Karlskrony w dwuosobowej kabinie zapłaciliśmy z Szymonem łącznie 598 299 złotych.





SZABLON BY: PANNA VEJJS.