1390. Węgry

29 sty 2013


Do naszych czasów przetrwały zaledwie szczątki autentycznego folkloru węgierskiego, choć mniej więcej od lat 80-tych Węgrzy zaczęli świadomie wskrzeszać swoje ludowe tradycje.
W wielu miejscowościach z inicjatywy mieszkańców powstawały izby regionalne, urządzone w zabytkowych chałupach do których członkowie miejscowej społeczności znosili stare stroje i przedmioty codziennego użytku, znajdowane w zakamarkach swoich domostw. W táncházach (domach tańca) zaczęto uczyć odchodzących w zapomnienie tańców, a na potrzeby lokalnych zespołów przystąpiono do kopiowania bogatych strojów. Współcześnie Węgrzy w niewymuszony sposób pielęgnują ludowe tradycje - wielu mieszkańców miast uczęszcza samowolnie do nauki ceramiki ludowej, tkactwa, wyplatania koszy lub batów.
W całym kraju pracują pracownie sztuki tradycyjnej, gdzie można się nauczyć zapomnianych rzemiosł, a w táncházach w Budapeszcie osoby z przeróżnych grup amatorsko ćwiczą tańce ludowe. Latem w miastach i miasteczkach całego kraju odbywają się jarmarki których gwoździami programu są występy zespołów folklorystycznych. Publiczność nie tylko gromko je oklaskuje lecz też aktywnie bierze udział w zabawie.

3 komentarze:

  1. Jednak te pocztówki z folklorem, jakiekolwiek by nie były, mają w sobie coś, co trudno zdefiniować, a jednak przyciągają naszą uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham folklor w każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że ogólnie na świecie jest tendencja, że folklor można zobaczyć na wsiach... Powinno być go więcej też i w miastach :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się post, będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad - napisz komentarz, daj lajka pod postem na FB lub polub mój profil na FB: Pasażerka palcem po mapie





SZABLON BY: PANNA VEJJS.