Przeczytane - czerwiec 2017

3 lip 2017

Pod względem czytelniczym maj wypadł u mnie tragicznie - przeczytałam tylko jedną książkę (Louise Doughty - Mroczny zaułek). Nie czuję się jednak źle z tego powodu - po operacji, mimo ciągłego leżenia w łóżku, ostatnią rzeczą na jaką miałam i ochotę i siłę było czytanie. W efekcie leżałam, odpoczywałam, wracałam do siebie i ponadrabiałam nieco serialowych zaległości. A w czerwcu, mimo dosyć napiętego grafiku, zabrałam się z powrotem za lekturę. Do tej pory do pracy jeździłam kolejką co dawało mi zwykle jakąś godzinę czytania w ciągu dnia, ale ostatnio zaczęłam jeździć autem (hohoho, trzy lata po zdaniu egzaminu wreszcie się przemogłam!) i wynik jest jaki jest. Szału nie ma, ale wszystkie pozycje były naprawdę warte przeczytania. Zapraszam was do krótkiego podsumowania co też kartkowałam w ostatnim miesiącu.




SZABLON BY: PANNA VEJJS.