Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

Przeczytane - wrzesień + październik 2017

4 lis 2017

Wrześniowa aktualizacja przeczytanych przeze mnie książek nie pojawiła się, z kolei październikowy bilans niemal w ogóle nie wzrósł. Postanowiłam zatem połączyć dwa miesiące w jedno podsumowanie, tym bardziej, że to dobry krok do powrotu na bloga. Ostatni czas był dla mnie intensywny zarówno pod względem zawodowym jak i prywatnym, ale mam nadzieję, że powoli się to już uspokaja i będę mogła znów tutaj wrócić. A tymczasem zapraszam was na zestawienie przeczytanych przeze mnie książek!

Przeczytane - sierpień 2017

12 wrz 2017

Lato, słońce, plaża i książka, dużo książek... Tak mógłby wyglądać idealny sierpień. Mógłby, bo niestety nie wyglądał. Słońce widywałam jedynie od czasu do czasu, zazwyczaj jednak przemykałam w deszczu, plaży nie widziałam chyba ani razu w tym miesiącu ale na książki trochę czasu jednak się znalazło. Co tym razem znalazło się na mojej półeczce przeczytanych? Sprawdźcie sami!

Przeczytane - lipiec 2017

31 lip 2017

Wakacje i urlop to idealny czas na nadrabianie zaległości czytelniczych. Mimo napiętego grafiku w trakcie mojego dwutygodniowego tournee po Bałkanach udało mi się przeczytać aż 5 książek, co jak na mnie jest fantastycznym wynikiem. Ogółem udało mi się dokończyć serię "Oko jelenia", zagłębić się wreszcie w twórczość Remigiusza Mroza oraz sięgnąć po kilka lżejszych pozycji, które zwykle odkładam na "święte nigdy". Zapraszam was zatem na czytelnicze podsumowanie lipca!

Przeczytane - czerwiec 2017

3 lip 2017

Pod względem czytelniczym maj wypadł u mnie tragicznie - przeczytałam tylko jedną książkę (Louise Doughty - Mroczny zaułek). Nie czuję się jednak źle z tego powodu - po operacji, mimo ciągłego leżenia w łóżku, ostatnią rzeczą na jaką miałam i ochotę i siłę było czytanie. W efekcie leżałam, odpoczywałam, wracałam do siebie i ponadrabiałam nieco serialowych zaległości. A w czerwcu, mimo dosyć napiętego grafiku, zabrałam się z powrotem za lekturę. Do tej pory do pracy jeździłam kolejką co dawało mi zwykle jakąś godzinę czytania w ciągu dnia, ale ostatnio zaczęłam jeździć autem (hohoho, trzy lata po zdaniu egzaminu wreszcie się przemogłam!) i wynik jest jaki jest. Szału nie ma, ale wszystkie pozycje były naprawdę warte przeczytania. Zapraszam was do krótkiego podsumowania co też kartkowałam w ostatnim miesiącu.




SZABLON BY: PANNA VEJJS.